Rozliczanie godzin ekipy budowlanej i remontowej: jak nie tracić na zleceniach
Jak zapisywać godziny ekipy na kilku budowach, rozliczać różne stawki i sprawdzać, które zlecenia się opłacają. Poradnik dla małych firm budowlanych.
Krzysztof Krupa, twórca Stafflog · · 6 min czytania
W małej firmie budowlanej czy remontowej godziny pracy to największy koszt i jednocześnie najsłabiej kontrolowany. Ekipa jest na kilku budowach, część osób przechodzi między zleceniami, a godziny często spisuje brygadzista na koniec tygodnia. Efekt jest taki, że właściciel wie, ile wypłacił, ale nie wie, ile zarobił na konkretnym zleceniu.
Najczęstsze problemy
- Godziny spisywane z pamięci. Po tygodniu nikt dokładnie nie pamięta, kto ile był na której budowie.
- Różne stawki. Pomocnik, fachowiec i brygadzista zarabiają inaczej, a stawki bywają zapisane w zeszycie.
- Brak przypisania do zlecenia. Wypłata się zgadza, ale nie wiadomo, które zlecenie było na minusie.
- Spory przy wypłacie. „Byłem w sobotę”, „nie, nie byłeś” i nie ma jak tego sprawdzić.
Prosty system w czterech krokach
1. Każdy wpisuje swoje godziny tego samego dnia
Start, koniec i budowa. Najlepiej w telefonie, zaraz po zejściu z placu. Taki wpis zajmuje kilkanaście sekund, a jest znacznie dokładniejszy niż tygodniowe zestawienie od brygadzisty.
2. Godziny przypisane do zlecenia lub klienta
Dla każdej budowy lub klienta prowadź osobną pozycję. Dzięki temu na koniec miesiąca zobaczysz, ile roboczogodzin pochłonęło każde zlecenie. Przy remontach mieszkań dobrze zapisać też krótką notatkę, np. „łazienka, płytki” albo „poprawki po odbiorze”.
3. Stawki ustawione raz, nie liczone co miesiąc
Każdy pracownik powinien mieć swoją stawkę zapisaną w jednym miejscu. Jeśli płacisz różnie za różne prace (np. wyższa stawka za instalacje niż za prace pomocnicze), ustaw stawki dla rodzajów prac. Wtedy wypłata liczy się z godzin, a nie z pamięci.
4. Przegląd raz w tygodniu
Raz w tygodniu przejrzyj godziny ekipy. Szukaj dni bez wpisów, nietypowo długich dni i zmian wprowadzonych po kilku dniach. Takie sprawy łatwo wyjaśnić od razu, a trudno po miesiącu.
Przykład: czy to zlecenie się opłaciło?
| Osoba | Godziny na zleceniu | Stawka | Koszt |
|---|---|---|---|
| Fachowiec | 62 | 45 zł | 2790 zł |
| Pomocnik | 58 | 32 zł | 1856 zł |
| Brygadzista | 20 | 55 zł | 1100 zł |
| Razem robocizna | 140 | 5746 zł |
Jeśli w wycenie robocizna była policzona na 4500 zł, to zlecenie zjadło prawie 1250 zł więcej, niż zakładałeś. Taka informacja jest bezcenna przy kolejnej wycenie podobnej pracy. Stawki w przykładzie są umowne.
Jak to wygląda w Stafflog
W Stafflog każdy pracownik wpisuje w telefonie start i koniec pracy, wybiera klienta, dla którego pracował tego dnia, i może dodać notatkę. Ty dostajesz powiadomienie o każdym nowym lub zmienionym wpisie, a historia zmian pokazuje, kto i kiedy coś poprawił. Stawki ustawiasz dla pracownika i dla rodzajów prac, a panel pokazuje sumę wynagrodzeń, prognozę na koniec miesiąca i podsumowanie godzin dla każdego klienta. Miesięczne zestawienie wyeksportujesz do PDF lub Excela.
Więcej o samym liczeniu wypłat przeczytasz w artykule Jak obliczyć wynagrodzenie godzinowe pracownika. A jak Stafflog sprawdza się w budowlance, pokazujemy na stronie Stafflog dla firm budowlanych.
Najczęstsze pytania
Jak sprawdzić, czy zlecenie budowlane się opłaciło?
Zsumuj godziny wszystkich osób przy danym zleceniu i pomnóż je przez ich stawki. Dodaj materiały i inne koszty, a wynik porównaj z kwotą z wyceny. Bez godzin przypisanych do zlecenia ten rachunek jest tylko zgadywaniem.
Kto powinien wpisywać godziny: brygadzista czy każdy pracownik?
Najlepiej każdy pracownik sam, tego samego dnia. Brygadzista może sprawdzać wpisy, ale gdy wpisuje godziny za całą ekipę, łatwiej o pomyłki i spory.